Ostatnio zajmuję się testowaniem i rozwojem nowego rozwiązania do analizy obrazu. Powiecie, że jest sporo rozwiązań pozwalających analizować to, co widzi „sztuczne oko”. Nie miniecie się oczywiście z prawdą, ale jak to często bywa diabeł tkwi w szczegółach. Pomimo dziecięcych aspiracji do zostania wynalazcą, życie zweryfikowało i potwierdziło u mnie przypadłość doszukiwania się ekonomicznej zasadności niemal wszystkiego, a doświadczenie zawodowe rzuciło w sektor handlu detalicznego. Z nieukrywaną pasją doszukuję się zatem w każdym rozwiązaniu możliwości jego wykorzystania dla branży retailowej. Co odnalazłem tym razem? Postaram się po krótce opisać :)

 

Dane biometryczne

Dotychczasowe rozwiązania całkiem dobrze radzą sobie z rozpoznawaniem postury człowieka i kierunków/ścieżek jego poruszania.  Jest to już oczywiście wykorzystywane w handlu detalicznym, a coraz liczniejsza grupa firm dostarczająca liczniki klientów oparte o kamery wideo jest najlepszym tego przykładem. Co jednak zrobilibyście z możliwością rozpoznawania płci, wieku i zaangażowania naszych klientów? Pytam, bo właśnie to są główne funkcjonalności nowego narzędzia. Działa cały czas, nie męczy się, a jego skuteczność dla poszczególnych cech waha się w przedziale 95-99%. Kamerę w zależności od celu badania instaluje się nad wejściem do sklepu lub w jakimkolwiek miejscu czy urządzeniu digital signage, którego oddziaływanie na klientów chcemy zbadać. Obraz przekazywany jest do komputera, który dzięki modułowi analizy obrazu estymuje czy widzi kobietę czy mężczyznę oraz do jakiego przedziału wiekowego powinna ta osoba być przydzielona. Analizowany jest kierunek jej poruszania, odległość od kamery oraz ruch gałki ocznej. Ta ostatnia informacja pozwala oprogramowaniu założyć czy dana osoba jest zainteresowana obiektem znajdującym się poniżej kamery. Oczywiście kryteria oceny można w pewnym stopniu dopasowywać do naszych preferencji. Cały algorytm oceny jest jednak pilnie strzeżony przez twórców oprogramowania. Trudno się dziwić – na wielu zagranicznych imprezach targowych i branżowych uznawany jest jako numer jeden w swojej kategorii. Wróćmy jednak do tematu – otrzymujemy zatem bardzo precyzyjną informację o osobie znajdującej się przed kamerą. Możemy w tym momencie pójść dwiema ścieżkami. Po pierwsze można dostarczyć danych do analizy w ramach modułu raportowego i śledzić przekrój naszych odwiedzających lub oddziaływanie elementów visual merchandisingu. Po drugie można wejść w interakcje na terenie sklepu z klientem wiedząc o nich już całkiem sporo. Poniżej umieściłem kilka przykładowych zastosowań owej technologii, ale liczę również na Wasze pomysły wykorzystania tego rozwiązania w komentarzach :)

Licznik klientów

Na sam początek nie można pominąć jednej z najważniejszych dla retailu funkcjonalności oprogramowania do analizy obrazu. Poprzez zdefiniowanie linii przejścia i ścieżki poruszania się ludzi łatwo zliczać ich wejścia, wyjścia z obiektu jak i aktualną liczbę przebywających w sklepie osób jak również średnic zas przebywania w sklepie.

Przekrój klientów

To nowość. Właściciel sklepu, sieci handlowej czy galerii handlowej od teraz może znać przekrój odwiedzalności swojego obiektu przez pryzmat płci i wieku. Zarówno bazując na danych archiwalnych jak i dostępnych w czasie rzeczywistym. Posiadając takie dane łatwiej podejmować decyzje odnośnie kwestii rozwojowych. Jeżeli wiemy, że do galerii przychodzi np. duża grupa mężczyzn w podeszłym wieku, być może powinniśmy zadbać o lepszą, bardziej dopasowaną do tej grupy infrastrukturę, żeby zachęcić do spędzania większej ilości czasu? A może przeciwnie, powinniśmy skupić się na przyciągnięciu grup, które teraz do naszego obiektu nie trafiają? Pytań, analiz i wniosków bazując na tych danych z pewnością można wygenerować wiele.

Efektywność kampanii marketingowej

Każdy marketingowiec nieraz zastanawiał się czy jego starania przyniosły oczekiwany skutek w postaci przyciągnięcia właściwej grupy docelowej do punktów sprzedaży. Poprzez analizę obrazu i poznanie profilu osób odwiedzających punkty handlowe w określonym przedziale czasowym jesteśmy w stanie to zweryfikować. Tworząc kampanię skierowaną do kobiet 40+ będziemy w stanie zweryfikować czy ta grupa faktycznie w danym okresie chętniej odwiedzała nasze placówki, kampanię można uznać za udaną i przede wszystkim uzasadnioną ekonomicznie.

Zauważalność produktu

Czy marketingowcom zależy jedynie na przyciągnięciu ludzi do sklepu? Nie! W dużym skrócie promowany produkt powinien być łatwy do znalezienia w punkcie sprzedaży, zachęcać do wzięcia w dłonie i zniechęcać do odłożenia go z powrotem. Czy można w sklepie zbadać zauważalność produktu, wyświetlacza z reklamą czy jakiegokolwiek elementu wyposażenia? Można wynająć sztab ludzi do obserwacji kupujących w terenie lub za pomocą kamer, a często i tak nie będziemy mieli komfortu patrzenia im prosto w twarz (obserwowanie w terenie). Narzędzie, które aktualnie testuję daje możliwość poprzez zamontowanie nad produktem czy wyświetlaczem zwykłej kamery internetowej (tania i dyskretna) analizę nie tylko przekroju biometrycznego osób patrzących w jej stronę, lecz również stopień zaangażowania poprzez ocenę odległości od kamery, kierunek i czas patrzenia we wcześniej zdefiniowane miejsce. Teraz będzie można całkiem obiektywnie powiedzieć czy zmiany wyszły nam na dobre czy jednak popełniliśmy błąd na etapie promocji czy visual merchandisingu.

Targetowanie reklam

Wyświetlacz LCD z systemem digital signage, kamera i oprogramowanie do analizy obrazu. Co można z tych klocków ułożyć? Wiedząc, kto dokładnie stoi przed wyświetlaczem grzechem byłoby nie wyświetlić takiej osobie reklamy dopasowanej do jej cech biometrycznych J Podchodzi dziecko – wyświetlimy zabawki, podchodzi para – ofertę romantycznego wyjazdu… możliwości i pomysłów będzie mnóstwo.

Jak takie narzędzia zmienią handel?

Teraz pytanie do Was. Postawcie się w dwóch perspektywach: właściciela sklepu/sieci handlowej i klienta. Czy jako właściciel widzicie zastosowanie technologii rozpoznawania wieku, płci, zaangażowania itp. w punkcie handlowym i przede wszystkim pozytywny wpływ na wyniki sprzedażowe? Czy jako klient jesteście raczej sceptyczni lub przeciwni tego typu narzędziom? A może przyjemniej robiłoby się Wam zakupy w sklepie, który wie o Was więcej?